| ||||||||||||||||||||||||||
| Oto Oleńka otwiera paczkę ambasadorską |
Ale od początku...
Jestem zarejestrowana na stronie www.streetcom.pl i dzięki temu mam okazję testować różne produty i dzielić się nimi ze znajomymi. Kampania BepanthenBaby to pierwsza kampania w której brałam udział. Dostałam wspaniałą paczkę ambasadorską, w której było 13 kosmetyczek z maścią - 1 dla mnie, a reszta do rozdania dla znajomych. Kampania jest prosta używasz maści i dzielisz się opinią z innymi. Potem należy raportować wszystkie przeprowadzone rozmowy oraz przekazać opinie znajomych o produkcie.
Moja opinia o produkcie jest jak najbardziej pozytywna. Maść Bepanthen Baby doskonale nawilża skórę, która staję się gładka i aksamitna. Pozwala skórze swobodnie oddychać, nie zatyka porów. Nie powoduje podrażnień, ponieważ nie zawiera szkodliwych substancji uczulających (nie ma też substancji zapachowych).
Wystarczy cienka warstwa maści, dzięki czemu jest bardzo wydajna. Łatwo zmywa ją się ze skóry, co jest bardzo ważne bo inne produkty - chociażby z cynkiem, mam wrażenie że wchodzą w skórą i bardzo ciężko usunąć taki biały nalot. BepanthenBaby natomiast tworzy przezroczystą warstwę ochronną.
Maść ma też doskonałe właściwości regeneracyjne i gojące i tu ciekawostka - idealnie goi skórę po tatuażu.
Jedyną wadą jaką zauważyłam to metalowe opakowanie, które jest niebezpieczne dla dziecka, gdyż moja córka po prostu uwielbia bawić się maścią w trakcie przewijania.
Opinia znajomych o produkcie również jest pozytywna, także śmiało mogę polecić tą maść wszystkim rodzicom małych szkrabów.
A tu radość dziecka z prezentu od BepanthenBaby



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz